Posts Tagged ‘Gospodarka’
Komisja Nadzoru Finansowego

Komisja Nadzoru Finansowego to niezwykle ważna instytucja w naszym kraju. Została ona powołana stosunkowo niedawno, w 2006 roku, jako naczelny organ kontroli rynku finansowego w Polsce. Nadzór przejął kompetencje kilku instytucji, m.in. Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń. Po zmianach z 2008 roku zakres obowiązków poszerzono również o te będące wcześniej w gestii Komisji Nadzoru Bankowego.
Komisja Nadzoru Finansowego spełnia rolę stabilizatora polskiego rynku finansowego, kontroluje poszczególne podmioty działające w tym sektorze. Dzięki temu Polska ma jedne z najsilniejszych kondycyjnie banków w Europie, uniknęliśmy kłopotów gospodarczych związanych z problemami bankowymi. Banki działające w naszym kraju pomimo że w większości są filiami tych zagranicznych, charakteryzują się doskonałymi wynikami. Duża zasługa w tym jest właśnie organów nadzorczych, które przez lata nie pozwalały na nadmierne łagodzenie przepisów bankowych i wymagań stawianych tym instytucjom.
Ustawowe zadania Komisji Nadzoru Finansowego, oprócz kontroli, skupiają się również na pracy ustawodawczej czyli przygotowywaniu konkretnych rozwiązań i przedkładaniu ich rządzącym, działalności edukacyjnej i społecznej oraz szeroko pojętej informacji. Dzięki temu, pomimo swojej krótkiej historii, KNF na stałe wkomponował się już w sektor finansowy naszego kraju.
Jeśli chodzi o strukturę organizacyjną urzędu to składa się ona z kilku pionów z których każdy odpowiada za określony wycinek sektora. Do najważniejszych należą piony nadzory bankowego oraz nadzoru rynku kapitałowego. Nad całością czuwa prezes urzędu, którym obecnie jest Stanisław Kluza. Dodatkowo w skład zarządu wchodzi wiceprezes oraz od dwóch do czterech członków. Zasada jest taka, że członków zarządu desygnują najważniejsze instytucje tj. prezydent, prezes banku centralnego oraz premier. Dzięki takiej konstrukcji Komisja nadzoru Finansowego ma zagwarantowaną względną niezależność i apolityczność.
Produkt Krajowy Brutto

PKB czyli Produkt krajowy Brutto to pojęcie pozwalające na określenie zamożności danego kraju. W ujęciu ogólnym obejmuje on całą wartość wytworzonych na terenie danego państwa dóbr i usług w okresie jednego roku. Dzięki temu jest to najdoskonalszy wyznacznik kondycji gospodarczej, który wraz ze wzrostem gospodarczym daje całościowy pogląd na gospodarkę w danym regionie.
Wyróżniamy PKB w ujęciu globalnym oraz w ujęciu per capita. Jeśli chodzi o ten pierwszy termin to jest to całościowa wartość wytworzonych dóbr i usług wyrażana liczba bezwzględną. Dla przykładu największy PKB w 2008 roku miały Stany Zjednoczone i wynosił on ponad 14 bilionów dolarów. Kolejne gospodarki to wartości rzędu czterech bilionów, drugie i trzecie miejsca zajmują Japonia i Chiny. Pozostałe kraje w pierwsze dziesiątce to potęgi europejskie oraz dodatkowo Brazylia. Warto zauważyć, że globalny PKB zależy w dużej mierze od liczby ludności, więc nie do końca oddaje zamożność danego kraju.
Doskonałym wskaźnikiem do poznania zamożności danego społeczeństwa jest PKB per capita. Jest to nic innego jak globalny PKB podzielony przez liczbę mieszkańców. Dzięki temu otrzymujemy realna wartość jaka przypada na obywatela danego państwa, wiemy ile jest on w stanie wypracować (oczywiście w ujęciu statystycznym). Jeśli chodzi o najbogatsze społeczeństwa to zdecydowanym liderem jest niewielki Katar, gdzie na głowę przypada ponad 85 tysięcy dolarów. Drugi na liście jest Luksemburg z 82 tys, trzecia Norwegia ma już zaledwie 53 tysiące. Kolejne miejsca mają kraje europy zachodniej, USA, Japonia oraz państwa typowo surowcowe. Jak więc widać linia podziału bogactwa jest mniej więcej jednolita, można wyróżnić bogatą półkulę północną i znacznie biedniejsza południową. Przykładem może być PKB krajów afrykańskich który w niektórych wypadkach wynosi zaledwie kilkaset dolarów na osobę.
Jeśli chodzi o Polskę, to znajdujemy się w grupie 25-ciu państw o najwyższym globalnym PKB oraz w 50-tce pod względem per capita.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy

Międzynarodowy Fundusz Walutowy jak sama nazwa wskazuje to instytucja o globalnym zasięgu działania, została powołana w 1944 roku. Jej siedziba mieści się w Waszyngtonie, przez dziesięciolecia fundusz był bojkotowany przez kraje tzw. bloku wschodniego, stawiające zarzut, że instytucja jest elementem służącym do prowadzenia polityki przez USA. Patrząc na historię wiele wskazuje, że podnoszone zarzuty mogą być prawdziwe, Stany Zjednoczone były przez wiele lat głównym beneficjentem polityki prowadzonej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy powstał aby spełniać role stabilizatora gospodarki światowej. Miał to czynić głównie działalnością naukową i doradczą oraz poprzez dysponowanie własnym funduszem inwestycyjna w wybranych krajach. Fundusz działa w ten sposób, ze dostarcza pomoc finansową krajom zadłużonym, które wyraża wole przeprowadzenia stosownych reform. W tym momencie właśnie pojawia się kłopot, stosowne reformy to takie, które zostaną uznane za właściwe przez specjalistów pracujących w Waszyngtonie. Powoduje to, że wiele krajów nie jest zainteresowanych tą pomocą, w przeszłości niektóre państwa doświadczyły negatywnych skutków po wdrożeniu reform proponowanych przez MFW. Przykładem może być nawet Polska i tzw. reformy Balcerowicza. Dzisiaj niewiele osób wie, że to nie polski minister był autorem tego planu ale został on nam narzucony przez ekonomistów z zewnątrz. Polska musiała go bezwzględnie przeprowadzić aby uzyskać pomoc finansową. Co prawda, obecnie możemy doceniać jego zalety, jednak porównując się chociażby z Czechami, którzy nie podjęli az tak drastycznych kroków można mieć wiele zastrzeżeń. Ostatnią dużą akcją MFW jest ratowanie Argentyny z kryzysu gospodarczego.
MFW jest również krytykowany za rolę jaką spełnia w globalizacji. Wiele osób widzi w tym procesie ogromne zagrożenie a fundusz swoimi działaniami zmierza wyraźnie do ujednolicenia rynków lokalnych i stworzenia jednego globalnego.
Deflacja

Deflacja to dość ciekawe zagadnienie, obejmuje ona procesy całkowicie przeciwne do inflacyjnych. Na pierwszy rzut oka może się więc wydawać, że deflacja jest pożyteczna i stanowi dobry kierunek rozwoju gospodarczego. Niestety, nic bardziej mylnego, jest ona równie niebezpieczna a może nawet jeszcze bardziej od inflacji. To niebezpieczeństwo jest spowodowane właśnie tym, że wielu ekonomistów, polityków czy nawet większość społeczeństwa nie jest w stanie docenić negatywnych skutków tego procesu.
Deflacja występuje w przypadku, kiedy zauważalny jest spadek cen. Sam spadek spowodowany jest zazwyczaj zmniejszeniem popytu na dobra i usługi, czyli ludzie kupują coraz mniej. Przedsiębiorcy chcąc sprzedać swoje produkty starają się obniżać ich ceny i w ten sposób przyciągać klientów. Opisując to zagadnienie w inny sposób, można stwierdzić, że deflacja może wystąpić wtedy, kiedy na rynku jest za mało pieniądza w obiegu. Oczywiście, tego typu procesy można regulować, głównie poprzez właściwą politykę państwa a w szczególności banków centralnych. Niestety, nie zawsze interwencje przychodzą w czas a spóźnione mogą mieć jeszcze gorsze skutki.
Krajem, który w ostatnich kilkunastu latach często był dotkniętym deflacją jest Japonia. Wydaje się, ze potęga gospodarcza, państwo z którego wywodzi się wiele światowych koncernów nie może mieć tak kuriozalnych problemów. Jednak przez lata społeczeństwo Japonii prowadziło konsumpcyjny tryb życia, co prawda napędzało to gospodarkę ale wiadomo było, że prędzej czy później musi mieć negatywne skutki. Do tego dochodzi polityka monetarna banku centralnego, który starał się utrzymać siłę jena japońskiego nie zważając przez pewien czas na jego nadmierne umocnienie się. To wszystko spowodowało to, że Japonia wpadła pod koniec wieku w dość poważne kłopoty gospodarcze.
Obecnie, ucząc się na błędach innych, wiele krajów po okresie szybkiego rozwoju stara się schładzać gospodarkę oraz odchodzi się od sztywnego trzymania kursu walut narodowych. Dodatkowym narzędziem w walce z deflacją jest powstawanie walut globalnych, tj. euro, które w znaczny sposób redukują ryzyko wystąpienia deflacji.
Inwestowanie na giełdzie

W gospodarce rynkowej giełda to podstawowa jej część. Coraz więcej osób docenia jej rolę i rozpoczyna przygodę z inwestowaniem na giełdzie. Jeszcze kilkanaście lat temu dla Polaków giełda była czymś nowym a inwestowały na niej jedynie duże podmioty lub osoby z doświadczeniem wyniesionym za granicą. Obecnie bardzo szybko to się zmienia, teraz praktycznie każdy Polak jest indywidualnym inwestorem.
Aby zacząć inwestować oprócz pieniędzy należy posiadać określoną wiedzę. Tak jak ze wszystkim w życiu, lokowanie pieniędzy na giełdzie niesie za sobą ryzyko i należy być tego świadomym. Mając wiedzę oraz trzymając się kilku wskazówek można zminimalizować ewentualne straty lub nawet całkowicie wykluczyć ryzyko ich wystąpienia. Podstawowa sprawa to nie inwestowanie wszystkich środków w walory jednej spółki tylko rozdrabnianie kapitału. Ważne jest aby nie trzymać się przy tym tej samej branży, jeśli kupujemy akcje banków kupmy te coś z nowych technologii czy przemysłu. Często bywa tak, że kłopoty jednej spółki przekładają się na notowania całej dziedziny gospodarki. Inna wskazówka to cierpliwość. Niestety, mity o szybkim dorabianiu się fortun są mało rzeczywiste, spekulacji trzeba uczyć się latami i nie każdy opanuje ta sztukę dość szybko. Poza tym aby zarobić w krótkim czasie trzeba dysponować konkretną wiedzą i umieć ją właściwie interpretować.
Pocieszeniem dla wszystkich inwestujących na giełdzie jest fakt, ze dopóki nie sprzedajemy swoich akcji to nigdy nie tracimy (wyjątkiem jest całkowite bankructwo danej firmy). Patrząc na historię giełd w dłuższym, kilkudziesięcioletnim czasie zawsze następuje tendencja zwyżkowa, która w zależności od lat wynosi od kilkudziesięciu nawet do kilkuset procent. Oczywiście, wynika z tego inna sprawa, że inwestowanie nie jest dla ludzi, którzy będą potrzebować gotówki w ciągu miesięcy czy 2-3 lat. Lokować na giełdzie powinniśmy wolne środki, których nie musimy wycofywać przez dłuższy czas.