Giełda to obecnie jeden z filarów światowej gospodarki. Bez niego trudno sobie wyobrazić istnienie wolnego rynku, swobodny przepływ kapitału i informacji. Praktycznie każdy kraj o gospodarce kapitalistycznej posiada własną instytucję tego typu, wiele z państw o dłuższej tradycji wolnorynkowej wykształciło nawet po kilka giełd. Jednak warto zaznaczyć, że nie zawsze tak to wyglądało, nie zawsze giełdy działały w sposób jaki znamy obecnie.

Pierwsze instytucje, które nosiły pewne znamiona dzisiejszych giełd powstawały już na przełomie XVI i XVII wieku. Nie były to jednak otwarte rynki obrotu akcjami, lecz bardziej prywatne inicjatywy, które miały służyć zagospodarowaniu pewnej części obrotu handlowego. Miało to miejsce wtedy, kiedy wykształciła się moda na emisję akcji, czyli papierów o umownej wartości. Początki tego procesu związane są z Anglią i odkryciami geograficznymi. To wtedy brytyjscy przedsiębiorcy i wizjonerzy często potrzebowali środków na organizacje kolejnych wypraw dalekomorskich. Wpadli na pomysł aby sprzedawać udziały w przyszłych zyskach i w ten sposób przyczynili się do rozwoju rynku kapitałowego. Niestety, znamy z tamtego okresu wiele nieudanych inwestycji, na których całe majątki straciły tysiące ludzi. Postanowiono więc pójść dalej i uregulować to w taki sposób aby jakąś kontrolę miało nad tym również państwo.

Pierwsze giełdy opierały swoją działalność na obrocie towarami. Kilkaset lat temu to właśnie materialne rzeczy były najwyższym dobrem, więc handlowano nimi w największy sposób. Handel opierał się zarówno na zakupie pieniężnym jak i wymianie czyli barterze. Giełdy towarowe z początkowego okresu ich istnienia charakteryzowały się specjalizacją, czyli każda z nich opierała się na obrocie jakimś rodzajem towaru. Przykładem mogą być giełdy niderlandzkie, które zdominowały handel tkaninami i zbożem, giełda londyńska specjalizowała się w dostarczaniu na rynek europejski surowców pochodzących z krajów zamorskich.